NY przywitał nas ulewą/NY begrüsste uns mit einem Gewitter

imageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimage
Burza zatrzymała nas na godzinę pod mostem, ale było warto. Jednak zanim tam trafiliśmy (nie licząc 7,5 godz. w samolocie) musieliśmy odstać swoje na lotnisku i przeżyć jazdę z nowojorskim taksówkarzem na Brooklyn. – New York is a big bad city, you must be careful – przywitał nas Wade, od którego wynajmujemy mieszkanie. Pierwszy dzień pełen wrażeń.. a na koniec pizza! w knajpie pod mostem z polskimi kelnerami (a jakże) ;)

Nach 7,5 Stunden Flug nochmals 1,5 Stunden warten am Zoll. Die Taxifahrt zu unserem Apartnent in Brooklyn überlebten wir auch noch. Am Abend durften wir noch unter einem Zelt mit, herrlicher Aussicht auf die Skyline von Manhatten, Schutz suchen vor dem Gewitter. Als Belohnung gab es eine feine Pizza.

Advertisement